Glenn Doman przedstawia – matematyka

Glenn Doman o matematyce. Kolejny film bezpośrednio ze zbiorów IAHP VIDEOS na YouTube.
Jak liczy Dziecko? Od czego zacząć naukę?
Jest to bardzo duży skrót książki “How to Teach Your Baby Math” (“Jak nauczyć małe dziecko matematyki”). Zainteresowanych odsyłam bezpośrednio do książki.

Pod video, przy zielonym kółku, klikamy SELECT LANGUAGE i z listy wybieramy POLISH. Można to zrobić przed uruchomieniem video albo po.

A oto polski tekst z powyższego filmu
[tłumaczenie Krzysztof Kwiecień]:

Na tej karcie jest 40 kropek. Kiedy pokażemy ją jednemu z naszych Dzieci, powie ono: czterdzieści … czterdzieści … czterdzieści. My – dorośli widzimy to, co wierzymy, że powinniśmy widzieć. Małe Dzieci tego nie robią.
Interesujące jest to, że prawie wszyscy nienawidzimy matematyki. I prawie każdy czuje się niekompetentny w temacie matematyki. A przecież matematyka to język. Bardzo prosty, nieskomplikowany i logiczny język.

Przyjrzyjmy się zwykłemu kalkulatorowi. Nienawidzę takich zabawek. To przecież tylko kawałek plastiku
wart parę dolarów. Pytam go … ile to jest 987 razy 654 ? Naciskam znak ” = ” i widzę 645.498
Wściekam się z tego powodu. Jestem człowiekiem, mam ludzki mózg, posługuję się językiem, który jest
nieskończenie bardziej skomplikowany niż ten język [wskazanie palcem na kalkulator].

Wiecie, że język angielski ma minimum 500.000 słów? Biegła znajomość angielskiego to 100.000 słów. A my – ludzie, posługujemy się naszym językiem ojczystym bez najmniejszego choćby problemu. A tu pojawia się język, który ma 10 słów: 1,2,3,4,5,6,7,8,9 i zero i nie potrafimy posługiwać się tym językiem. Językiem matematyki.

Wszystkie komputery świata połączone razem nie potrafią poprowadzić prawdziwej swobodnej rozmowy na poziomie dwulatka. A my – ludzie, potrafimy. Albo w dwóch językach. Albo w siedmiu. A ten mały śmieć mówi językiem matematyki podczas gdy my nie potrafimy. Prowadzi nas to do problemu w próbie odpowiedzi na pytanie: Dlaczego jako ludzie nie potrafimy mówić językiem matematyki?

Przynajmniej w teorii powinieneś być w stanie zapytać mnie jakie są problemy matematyczne dotyczące lotu na Marsa. A ja powinienem być w stanie dać skomplikowane filozoficzne wyjaśnienie. Ale nie potrafię. Co to oznacza? Skróćmy maksymalnie “Jak nauczyć Dziecko matematyki”. Nie powinniśmy pytać: “Jak to możliwe, że niemowlaki potrafią tak szybko liczyć w pamięci.” ale raczej: Jak to możliwe, że dorośli, posługujący się językiem nie potrafią szybko liczyć w pamięci.

Problem jest taki, że w matematyce mylimy symbol “pięć” z faktycznym “pięć”. Kiedy mówimy o symbolu “pięć”
lub o rzeczywistym “pięć” to nie jest to jeszcze problem bo dorośli potrafią rozpoznać zarówno symbol 5 jak i rzeczywiste 5. W rzeczywistości bystry dorosły potrafi poprawnie rozpoznać symbol lub rzeczywistą ilość od jednego
do mniej więcej … [karta z kropkami] z pewnym poziomem błędu. Od … [karta z kropkami] do … [karta z kropkami] poprawność odpowiedzi nawet dla najbystrzejszych dorosłych znacznie spada. Powyżej … [karta z kropkami] po prostu zgadujemy i to niezmiennie z bardzo kiepskim skutkiem.
Dzieci, które były wcześniej uczone symboli, to znaczy liczb takich jak 5, 7, 10 czy 13 ale nie znają faktycznych ilości
5, 7, 10 i 13 prawie nigdy nie są w stanie liczyć szybko w pamięci.

Ale małe Dzieci widzą rzeczy dokładnie takimi jakie rzeczy są. Podczas gdy my – dorośli mamy zwyczaj widzieć rzeczy takimi jak wierzymy, że one są albo jakimi myślimy, że powinny być. Strasznie mnie to irytuje. Rozumiem w jaki sposób małe Dzieci potrafią szybko liczyć w pamięci ale sam nie jestem w stanie tego zrobić. Nie potrafię tego dlatego, że kiedy mówisz do mnie 79 to widzę tylko … [karta 79] a nie widzę … [karta z kropkami] co jest rzeczywistością ukrytą za symbolem 79. Nie jest do końca prawdą, że ja tego nie widzę. Widzę to ale nie rozpoznaję tego. Małe Dzieci to potrafią.

Żeby małe Dzieci rozpoznawały rzeczywistą ilość np. 1 czyli faktycznie … [karta z kropkami] wszystko co musimy zrobić to powiedzieć: “na to mówmy JEDEN” pokazując Dziecku kartę. Potem mówimy “na to mówimy DWA”. Potem mówimy: “na to mówimy TRZY” pokazując Dziecku kartę w trzema kropkami. I tak dalej. Musimy pokazać każdą z kart jedynie bardzo niewielką ilość razy aby Dziecko ją poznało i zapamiętało.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *